Łeba nad morzem oraz inne miejscowości

wczasy, wakacje, urlop

Tczew

08 września 2011r.

Nazwa tego miasta wymieniona jest po raz pierwszy w przekazie z 1198 r. w formie Trsow. pochodzącej zapewne od słowa trście. które oznaczało trzcinę, sitowie. W bogatych dziejach Tczewa nie brak zwykłych dla miast pomorskich tragedii wojennych, pożarów i ataków zarazy. Występuje w nich kilka ciekawych okresów, godnych uwypuklenia. Interesujące są, oczywiście, początki istnienia osady. Poszukujący ich badacze wymieniają jakiś gródek na pochyłości wzgórza Zamajte, w rejonie obecnego dworca PKS. Znaleziska wskazują na osadnictwo u podnóża skarpy nad Wisłą. Jedna z kronik wymienia feudata Pakosława, występującego w 1226 r. w charakterze świadka. W tym czasie istniał już prawdopodobnie kościół drewniany na miejscu obecnej fary, ale pleban tczewski wymieniony jest dopiero w 1258 r. W rejonie kościoła, czyli na terenie dzisiejszego śródmieścia rozwinęła się druga osada, zalążek dzisiejszego miasta. Około połowy XIII w. przeniósł swoją stolicę z Lubiszewa do Tczewa Sambor II i wybudował murowany zamek, który stanął nad Wisłą, przy dolnej osadzie. Od 1253 r. dwór książęcy i urzędnicy, m.in. kasztelan i wojski, rezydowali już w nowej siedzibie. Rozrastająca się szybko górna osada, w której osiedli się w tym czasie kupcy lubeccy, otrzymała w 1260 r. przywilej lokacyjny na prawie lubeckim. Rozwinęło się rychło rzemiosło, a przede wszystkim ożywił się ruch w porcie, będącym przystanią statków kupieckich, okrętów wojennych Sambora II i łodzi rybackich. Obydwie osady-górna i dolna - uzyskały wspólne obwarowanie, łączące się z zamkiem książęcym. Niedaleko od Tczewa rozwijała się także stara osada grodowa Gorzędziej. W 1280 r. uzyskał ją od księcia Mściwoja II biskup płocki i zamierzał założyć miasto, będące ośrodkiem jego włości. Osada posiadała już prawo organizowania targów. Losy obydwu tych miejscowości zmieniły się gruntownie z chwilą zajęcia tego terenu w początkach lutego 1309 r. przez Krzyżaków. Tczew został zajęty bez walki i zniszczony, a burmistrz i rajcy złożyli zobowiązanie na piśmie: dobrowolnie miasto opuścić. Musiało to zapewne nastąpić, gdyż mieszczanie tczewscy pojawili się następnie w Skarszewach. Gorzędziejowi odebrali Krzyżacy prawo targowe i zahamowali jego rozwój. Ponowna lokacja Tczewa w 1384 r. na prawie chełmińskim ograniczyła znacznie wolność i przywileje tczewian. Dozór nad miastem sprawował wójt, którego zamek stanął w sąsiedztwie rynku. Po zamku tym nie pozostało żadnego śladu. Ruiny warowni Sambora widoczne byty jeszcze około połowy XIX w. na "Dolnym Mieście", ale i one zostały zlikwidowane przez obojętne na.pomni-ki przeszłości władze pruskie. Zlikwidowały one również prawie w całości potężne mury obronne, jakimi otoczono miasto w 1 poł. XIV w. Tylko nikłe ich szczątki zobaczyć można przy ul. Podmurnej, większe przy ul. Rybackiej i Krótkiej. Po 1466 r. przeszedł Tczew pod polskie panowanie i stał się siedzibą starostów. Przez pewien czas byli starostami mieszczanie gdańscy, m.in. w latach 1515-29 wybitny burmistrz gdański Eberhard Ferber. W tym czasie bogate mieszczaństwo tczewskie przeszło na luteranizm. Rozwijające się świetnie w XVI w. miasto zniszczył w 1577 r. wielki pożar. W XVII w. ucierpiało ono wiele podczas najazdów szwedzkich. Podobnie było w XVIII w., podczas wojen północnej i siedmioletniej, kiedy obce wojska buszowały bezkarnie po bezbronnym kraju i grabiły mieszkańców. Następstwem tego był upadek gospodarczy Tczewa, zanik handlu zbożowego i zamieranie rzemiosła. W czasach rozbiorów miasto liczyło zaledwie około 1800 mieszkańców. Podczas wojen napoleońskich pojawiło się znów w Tczewie wojsko polskie. Dowodził nim gen. Henryk Dąbrowski. W czasie oblężenia miasta, bronionego zaciekle przez Prusaków, został on ciężko ranny. Dwukrotnie zatrzymał się w Tczewie Napoleon. W XIX w. nastąpiło znaczne zniemczenie miasta, do którego nasłano pruskich urzędników, żandarmów, przedsiębiorców itp. W 2 połowie XIX w., po wybudowaniu dróg bitych i przeprowadzeniu w 1852 r. linii kolejowej z Gdańska do Bydgoszczy, a w 1872 r. z Berlina do Królewca zaczął się Tczew dźwigać z upadku gospodarczego. W związku z rozwojem przemysłu i powstaniem dużego węzła kolejowego stało się miasto dużym ośrodkiem robotniczym. Pod koniec XIX w., w okresie złowrogiego działania hakaty wzmogła się germanizacja polskiej ludności, zmajoryzowanej już wówczas zarówno liczbowo, jak i gospodarczo, nie posiadającej udziału we władzach miejskich i powiatowych. Ogół fabryk i przedsiębiorstw znajdował się w rękach niemieckich, dla Polaków przeznaczono jedynie podrzędne stanowiska w urzędach lub zatrudniano jako robotników. Przed wyzyskiem kapitalistów długo nłe było żadnej obrony. Dopiero Zjednoczenie Zawodowe Polskie (ZZP), którego filia powstała w Tczewie po 1900 r., podjęło walkę z wyzyskiwaczami. Germanizacji przeciwstawiało sję Towarzystwo Ludowe i inne polskie organizacje, a polski Bank Ludowy i spółdzielnia "Rolnik" udzielały rodakom pomocy gospodarczej. Pierwsze lata po wyzwoleniu w dniu 30 I 1920 r. były niezwykle korzystne dla Tczewa. Rozwinął się wówczas port rzeczno-morski dla przeładunku eksportowanego przez Polskę węgla, będący bazą przedsiębiorstwa żeglugowego "Wista - Bałtyk", przystanią Polskiej Żeglugi Rzecznej ,,Vistula" itp. Od 1920 do 1930 r. czynna była w Tczewie Polska Szkoła Morska {w dzisiejszym gmachu Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Dzierżyńskiego). Istniał również projekt budowy portu morskiego w Tczewie, poniechany na korzyść Gdyni. W okresie międzywojennym ludność miasta wzrosła z 16 do 28 tys., rozbudował się przemysł i rozwinął handel. Zmorą Tczewa była niemiecka mniejszość narodowa (około 2400 osób w 1939 r.), z której rekrutowały się bandy morderców, działających w osławionym ze zbrodni Selbstschutzu w okresie okupacji. Społeczność niemiecka przez cały okres międzywojenny, a zwłaszcza w ostatnich latach przed 1939 r. odnosiła się wrogo do wszystkiego, co polskie, tworzyła tajne organizacje paramilitarne i działała na szkodę kraju, mimo pełnych praw obywatelskich i doskonałych warunków bytowych. Jak wszędzie, tak i w Tczewie rozpoczęły się po wejściu wojsk hitlerowskich aresztowania, egzekucje, wysiedlania polskiej ludności. Zartiordowano dziesiątki osób, wiele poszło do obozów lub na przymusowe roboty. Około 70 procent polskiej ludności wpisano, wymuszając decyzję, na volkslistę. Wyzwolenie przez armię radziecką nastąpiło 12 III 1945 r. Dziś jest Tczew wielkim ośrodkiem przemysłowym, czwartym w skali województwa, liczącym ponad 50 tys. mieszkańców. Rozbudowa mieszkaniowa objęła rozległe tereny wokół miasta. Wybudowana po wojnie dość daleko od zabudowań autostrada została już dość dawno przekroczona przez nowe osiedla. Fabryka Przekładni Samochodowych, Pomorska Fabryka Gazomierzy, Tczewska Stocznia Rzeczna i wielki kombinat ogrodniczy Malinowo to czołowe zakłady pracy w mieście. Do zabytków należy w Tczewie układ przestrzenny miasta z XIIl/XIV w., monumentalny kościół parafialny z XIII-XIV-XV w. (bogate wyposażenie głównie z XVII i XVIII w.), zespół klasztoru Dominikanów: kościół z XIV w., odbudowany po pożarze w 1577 r. klasztor z 1 poł. XIV w., zaadaptowany dla celów szkolnych, fragmenty murów obronnych, wiatrak holenderski z XIX w., kilkanaście kamieniczek przy kilku ulicach, głównie z XIX w., pomniki i tablice pamiątkowe.

ocena 3,8/5 (na podstawie 10 ocen)

Na wczasy nad morzem do Polski.
wczasy, Tczew, historia, pomorze